Jesteś z zaynem dłuższy czas. Mieszkacie razem z chłopakami w wielkim domu. Już 3 dni nie odzywasz się do Zayn'a ponieważ spotkał się z Perrie a wszyscy mówią że zaszło do czegoś innego. Wstałaś rano zeszłaś na dół aby zrobić sobie śniadanie. Ubrałaś się i wyszłaś do swojej koleżanki zza płotu ponieważ wiedziałaś że będąc blisko Zayn'a w milczeniu i smutku nie wytrzymała byś i zaczęłabyś płakać. U koleżanki przesiedziałaś cały dzień w rozpaczy. Starała cię pocieszyć ale na marne. Po powrocie do domu późnym wieczorem wszyscy już spali. Wchodzisz do pokoju Malika ale go niema. Szukasz po całej chacie lecz bez skutku. Wkońcu idziesz do Liama budzisz go i pytasz;
Ty: Liam gdzie jest Zayn?
L: Nie wiem daj mi !
Po tych słowach wyszłaś z pokoju Liam'a i zaczęłaś płakac, zmartwiona losem Zayn'a zeszłaś na dół usiadłaś na kanapie i czekałaś. Po chwili słyszysz trzask drzwi. To był Malik. Pobiegłaś przytuliłaś się do niego mocno i ucałowałaś.
Z: Przepraszam cię . Wybacz mi ale ja nic...
Ty: Wiem Zayn jaka ja byłam głupia nie wierząc ci.
Z: Ja nie mogę bez ciebie żyć. Proszę wybacz mi.
Ty: *pocałowałaś go mocno i namiętnie w usta*
Wtulona w Zayn'a powoli zasypiałaś. Położył się koło ciebie na kanapie i tak zasnęliście. Rankiem budząc się nie widzisz nikogo na horyzoncie tylko kartke z naisem: "Czekaj na mnie wracam za 2 godziny twój misiek"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz